Hej,
Tydzień temu byłam pierwszy raz w życiu na zawodach karate. Zawody były w Ängelholm.
Było bardzo fajnie – dopingowała mnie cała rodzina: Maja, Mama i tata.
Zawodnicy w parach prezentowali kate, czyli układ ruchów ataków i obrony, które trzeba wykonywać w określonej kolejności. Kata to trening szybkości, refleksu, techniki i siły fizycznej.
Walkę ocenia 5 sędziów. 4 z nich to sędziowie boczni, którzy siedzę w rogach maty (czworokąta). Każdy z nich podnosi chorągiewkę w kolorze zawodnika, który ich zdaniem wygrał. Mogą też wskazać remis.
Piąty sędzia – czyli sędzia maty liczy te chorągiewki i decyduje sam, kto wygrał. Jeżeli uzna, że jest remis krzyżuje swoje ręce kierując je w dół.
Byłam w pierwszej parze – startowałam od razu na początku i… przegrałam. Ale za to moi koledzy wypadli lepiej i jako drużyna byliśmy lepsi.

Wszyscy dostaliśmy medale. Trochę mi szkoda, że nie wygrałam, ale robiłam co w mojej mocy by wygrać.
Patki ✨ 🌟
Ania
