Hej,
Dzisiaj byłam z mamą w Nordic Wellness na treningu Vasaloppet. Co prawda my nie jechałyśmy na nartach tylko na rowerach stacjonarnych.
Trening był prowadzony przez trzech instruktorów. Rickard był głównym instruktorem i dużo mówił 😁, Sol, miała bardzo głośną muzykę (tak naprawdę mi się za bardzo to nie podobało). Trzecim instruktorem był Christoffer. On nie jest z klubu Nordic Wellness w Klippan. Na pewno jest kolegą Rickarda. Christoffer był bardzo wymagający, ale też bardzo sympatyczny. Pomógł mi dopasować rower 😁.
Vasaloppet to zawody w biegach narciarskich. Cała trasa liczy 90 km (9 mil szwedzkich). W 1521 roku Gustav Vasa (późniejszy król Szwecji) przejechał na nartach z Berga w Sälen (region Dalarna) do Mora, Vasa uciekał przed Duńczykami, którzy chcieli go zabić. Szwecja była wówczas pod panowaniem Danii.
Vasaloppet to jest najstarszy i jeden z najsłynniejszych na świecie długodystansowy bieg narciarski techniką klasyczną. Pierwszy bieg odbył się w 1922 roku. W tym roku odbyła się 102 edycja tych zawodów.
W tym roku do mety pierwszy dotarł Szwed Oskar Kardin z czasem 4:14:45,5, mimo tego, że podczas biegu musiał zmienić nartę. Biegł na dwóch różnych, a mimo to wygrał! Wśród kobiet triumfowała Emilie Fleten z Norwegii – po raz trzeci.

Ponieważ w Klippan nie ma śniegu, w tym roku wybrałyśmy z mamą rowery. Nasza grupa na rowerach stacjonarnych pedałowała 4 godziny 14 minut i 45 sekund, czyli do czasu dopóki Oskar nie dotarł na metę. My mieliśmy łatwiej, bo robiliśmy 4 przerwy. Ale i tak się troszeczkę zmęczyłam. I tak byłam lepsza od mamy, której rower stacjonarny stał tuż za moim. Byłam więc pierwsza! 😁
Wolałabym być na nartach, bo teraz bolą mnie nogi. W rowerach były śrubki, które wystawały a ja non stop musiałam się o nie uderzać. Ponadto pupa mnie boli dalej od siedzenia, ponieważ siodełko było zrobione z kamyka. I na koniec: w pedałach są kolce, które mi się wbijały w buty a następnie naciskały mi stopę od spodu.
Nie narzekam. Jestem z siebie i mamy bardzo dumna!!! 4 Godziny na rowerze!!!

