Powrót do Szwecji – Lato 2024🌞🚢

Hejka,

Chcę wam opowiedzieć o mojej podróży do Szwecji z mamą, tatą i moją siostrą Mają. To była naprawdę fajna (chociaż długa!) przygoda.

Wyjechaliśmy z Warszawy i jechaliśmy aż do Świnoujścia. Podróż samochodem była super. Jasne, zdarzyło się kilka małych kłótni, ale ogólnie było wesoło i dużo się śmialiśmy.

Ja byłam nawigatorem i DJ-em, czyli wybierałam muzykę w radiu 🎶, a mama albo tata prowadzili samochód. Maja jak zwykle zadawała milion pytań o wszystko 😅 Tym razem autem kierowała mama, bo tata nie mógł. Tato miał zawał w czerwcu i nie wolno mu było jeszcze wtedy prowadzić auta. 

Jeżeli nie wiecie o tym to proszę sprawdzić tego bloga! 

Jechaliśmy bardzo długo, bo aż około 10 godzin, ale na szczęście bezpiecznie dojechaliśmy. Potem czekał nas rejs promem, który trwał około 11 godzin (razem z załadunkiem i zjazdem z promu). Mieliśmy przyczepkę, i wyglądało na to, że ciężko było znaleźć dla nas miejsce na promie. W końcu zaparkowaliśmy gdzieś na końcu, obok wielkich tirów.

Na początku prom bardzo się kołysał, a że mam chorobę lokomocyjną, to było mi trochę niedobrze 🤢. Na szczęście dałam radę. Poszłam z tatą na zewnątrz, zrobiłam sobie z nim zdjęcie w kapoku i potem spokojnie zasnęłam.

Mogłam spać albo obok mamy, albo obok Mai. Wybrałam mamę, bo dała mi swoją rękę i było mi spokojniej 💕.

Niestety musieliśmy wstać bardzo wcześnie – o 6:10 rano. To NIE BYŁO FAJNE!!! Na ulotkach piszą, że to „przyjemny rejs”, ale według mnie to był najmniej przyjemny moment całej podróży 😴.

Na sam koniec pojechaliśmy jeszcze do sklepu, zrobiliśmy małe zakupy, a potem… musiałam iść do szkoły! 😭

Dziękuję mojej rodzinie za te super wakacje i całą tę przygodę ❤️

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *