Hej,
Gdy nasz tato miał zawał przyjechał do nas wujek Patryk- taty brat, aby nam pomóc.
Z wujkiem było bardzo fajnie, bo to mój ulubiony wujek ze strony taty. Spędziliśmy razem trochę czasu. Rzadko to robimy bo wujek jest zawsze zapracowany. Ciągle coś robi – nawet gdy rozmawiamy przez whatsappa.
Patryk najpierw przyjechał do swojego starszego brata (tato akurat był w szpitalu), był z nami gdy bardzo tego potrzebowałyśmy, a potem odwiózł do Warszawy naszą ulubioną babcię ze strony taty i na sam koniec przyjechał jeszcze raz aby mnie i Maję zabrać na wakacje do Polski.
Jechaliśmy do Warszawy samochodem, bo w samolocie nie było tyle miejsca na wszystkie nasze bagaże.

Dzień przed wyjazdem zrobiłyśmy z Mają na drogę tortilla-rolls. Wyszły nam bardzo pyszne. A tak w ogóle to łatwo się je robi – potrzeba tylko oleju, tortillę i przyprawy. Bardzo nam smakowały.
Podczas podróży słuchaliśmy muzyki praktycznie przez całą drogę (na to tato nigdy by nie pozwolił:-).
Na jednym z postojów wujek zdrzemnął się na chwilę w samochodzie. No a Maja miała flamastry ze sobą więc miałyśmy pomysł… Gdy wujek się obudził wyglądał już nieco inaczej niż przed drzemką:-) Ale mimo to naprawdę super 🥰
Dziękuję wujku za to, że poświęciłeś czas i chęć na takie dwa łobuzy jak ja i Maja. No i trochę kasy poszło na paliwo… Jesteś naprawdę super. Dziękujemy!!! 🙂
Patki moje płatki
