Tego lata byłam na obozie surfingowym i deskorolkowym w Jastarni. Dotarłam tam autobusem z Warszawy wraz z innym uczestnikami. Niektórzy na miejsce przyjechali samochodami z rodzicami.
Jazda autobusem też była przygodą. Pierwszy raz jechałyśmy z Mają tak długo bez rodziców. Najpierw siedziałam sama, bo było mi tak wygodniej, ale potem na przerwie usiadłam razem z Mają. Kupiłyśmy owoce – jabłka, banany i po jednej gruszce. Podczas podróży obejrzałyśmy film na jej telefonie. Zagadałam też 2 dziewczyny – Helenę i Milenę. Były bardzo miłe. Potem okazało się, że dzieliłyśmy pokój. Było bardzo fajnie mimo tego, że zdarzyło nam się trochę posprzeczać.

Surfing ❤️🩹 to intensywny sport. Trochę też niebezpieczny ale też fajny i wymagający. Aby go uprawiać przyda się parę rzeczy, na przykład:
- lisz
- deska
- wosk
- no i oczywiście woda płytka i głęboka
Z kolei aby jeździć na deskorolce trzeba na przykład:
- sprawdzać czy koła nie są zużyte
- ważny jest dobry balans
- długość deski ma znaczenie
- fajnie jak się zna triki
- papier czy nie jest zużyty
- no i wiele innych ważnych rzeczy…

Jazda na deskorolce jest fajna, surfowanie zresztą też. Trudno mi powiedzieć co jest lepsze, obu się dopiero uczę. Na razie surfing zdobył u mnie 8.5 punktu z 10 a deskorolka 8 z 10.
papa
