Burzy się zaczęły i małe wiry

Hej, 

Przedwczoraj była burza. A przy Malmö zrobiły się małe wichury i wiry na lądzie. Do tego grzmiało wczoraj a dzisiaj będzie trochę padać. Do tego trochę słońca i oczywiście trochę wiatru, jak to w Szwecji.

Opowiem wam teraz o tych wirach lądowych.

Po zakończeniu roku szkolnego, na początku czerwca przyleciała do nas babcia. Mieliśmy ją odebrać po południu z lotniska. To oznaczało, że mieliśmy trochę czasu do przylotu samolotu więc postanowiliśmy spędzić go na plaży. Było gorąco więc z przyjemnością chłodziliśmy się w morzu. Wymyśliłyśmy świetną zabawę / rzucanie w morzu piłką tenisową 🙂

Po kilku godzinach nad morzem pojechaliśmy po babcię i wtedy, po drodze na lotnisko w Sturup widziałam wir lądowy. To było niesamowite – z jednej strony przerażające, a z drugiej strony zdumiewające. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie widziałam, a na pewno nie na żywo. Jechaliśmy autostradą więc nie zatrzymaliśmy się nawet. Widziałam tylko, że ten wir przechodził obok stojącego samochodu ciężarowego. 

Mam nadzieję, że ten wir szybko zniknął i nie narobił żadnych szkód, bo to chyba nie jest tak super być wciągniętym w taki wir. 

Papatki…

Anna