Witam,
Ponad 3 tygodnie wakacji spędziłam w Polsce.
Trudno było wracać, bo bardzo lubię ten czas gdy tam jesteśmy i jesteśmy z rodziną i przyjaciółmi.
No ale wczoraj trzeba było już wracać do domu. Jak zwykle tata prowadził. Tato uwielbia jeździć naszym samochodem. Jego zdaniem Dacia Duster jest najlepszym autem. Jak zwykle mama siedzi obok niego z przodu a ja z Mają z tyłu.
Znaczną część drogi do Szczecina do cioci Marty i do wujka Artura przyjechaliśmy dzień wcześniej. Jechaliśmy do nich około 10 godzin. Tato nie jeździ szybko. Wiem, że potrafi, ale dla niego najważniejsze jest nasze bezpieczeństwo. Robiliśmy też całkiem dużo przystanków. Przenocowaliśmy u cioci i wujka i następnego dnia jechaliśmy na prom.
Ze Szczecina do Świnoujścia nie jest już tak daleko. Jechaliśmy 1,5 godziny. Zwykle gdy jedziemy to słuchamy podcastu, filmiku albo opowiadania, które nas interesuje. Tym razem był to film Mariusza z Odmładzania na Surowo o zdrowych olejach i tłuszczach.
Ale wracając do podróży. W Świnoujściu wjechaliśmy na prom. Płynęliśmy w dzień, pogoda była super. Mama przez pomyłkę zamówiła nam kabinę bez okna:-( Podróż promem trwała 7,5 h.

Droga z Ystad do domu zajmuje nam około 2 godzin. Bardzo fajnie mi się spało w samochodzie. Zasnęłam, gdy wyruszyliśmy z promu i spałam do kolejnego poranka do około 9:30.
Ale podróż minęła całkiem okej.
Papatki!:-)
