W Trzęsaczu

Hej,

Podczas lutowego pobytu w Polsce byliśmy m.in. w Trzęsaczu, by obejrzeć ruiny kościoła św. Mikołaja.

Zaparkowaliśmy samochód na ulicy i udaliśmy się na poszukiwania ruin. Po drodze spotkaliśmy parę która też nie wiedziała którędy iść. Tato zażartował, że oni powinni pójść w lewo, a my w prawo. Dotarliśmy tam w końcu choć po drodze było bardzo dużo błota i nawet jak zwykle wybrudziłam się. Cała ja 😀 

Kościół stoi na klifie ok. 10 metrów od morza. Teraz jest dalej zabezpieczony i można podejść do niego bardzo blisko. Kiedyś ludzie zabierali stamtąd kamyki i inne rzeczy. 

Kościół św. Mikołaja w Trzęsaczu wybudowano w 1124 r. Był to budynek drewniany. Potem na przełomie XIV i XV wieku w jego miejscu postawiono kościół murowany. Wtedy znajdował się on w odległości około 2 km od brzegu morza, w środku wsi. Dziś pozostał po nim tylko fragment jednej ściany, który przyciąga zaciekawionych historią tego miejsca turystów. 

Obok kościoła dobudowano pomost. Znajduje się on całkiem wysoko nad plażą i stanowi dobry punkt obserwacyjny. 

Na plaży Maja i ja chodziłyśmy po pieńkach falochronu. Znudziło mi się po 15 minutach więc zdjęłam buty i skarpetki i podwinęłam sobie spodnie. Nie pytając o zgodę weszłam do morza. Maja zrobiła to samo co ja.

Woda była bardzo zimna ale nam to nie przeszkadzało. Zabawa była super. Mama i tata bawili się w fotografów i robili nam zdjęcia.   

Na koniec dnia zdarzyła się mi jeszcze zabawna historia:

Gdy mama robiła małe zakupy w sklepie razem z Mają i tatą czekaliśmy na nią na parkingu. Udawałam tatę, który ukucnął przy samochodzie paląc (niestety) papierosa. Tylko, że ja straciłam równowagę i sturlałam się w dół do rowu, który był za mną. Maja wybuchła śmiechem, tato oczywiście dorzucił swoją gadkę szmatkę o papugowaniu, ale koniec końców też się śmiał. Rozbawiłam też mamę kiedy wróciła z zakupów.

BAJO JAJO:-)

One thought on “W Trzęsaczu

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *